DIOR - Forever Undercover RECENZJA! + zdjęcia

Cześć dziewczyny,

Podkład to kwestia mocno indywidualna. Każdy ma inną cerę, a co za tym idzie skóra ma inne potrzeby. Mam wrażenie, że podkład jest nam najgorzej dobrać dla siebie. Często dostaję pytania: "Jaki podkład kupić? Co polecasz?" i zawsze wtedy mam nadzieję, że produkt, który mi się sprawdził, sprawdzi się również Wam. 

Ja sama zakupiłam masę podkładów i tylko mała część z nich zasługuję na uwagę. Marki często zmieniają formuły produktów i coś co kiedyś używałam i mi się sprawdzało nie koniecznie będzie dobre teraz. 
Pamiętam jeszcze starego Healthy mixa od Bourjois, który był świetny. Teraz o nowej formule mogę powiedzieć tylko to, że jest dobra. 

Z racji tego, że mój kufer powoli się zapełnia zaczęłam testować podkłady "wysoko - półkowe". Nawet nie wiecie, ile czasu spędziłam przed komputerem czytając różne opinie w poszukiwaniu tych "najlepszych" produktów. Większość pozapisywałam w notesie i niebawem zacznę szukać czegoś wartego zainteresowania.

Kiedy otrzymałam informację o możliwości przetestowania luksusowego podkładu marki Dior Forever Undercover pomyślałam - świetnie. Ciekawa byłam jak się ten produkt sprawdzi na mojej mieszanej skórze. Oczekiwania miałam na prawdę wielkie, bowiem cena tego podkładu waha się między 140-210zł. Cały czas zastanawiam się, skąd takie rozbieżności cenowe...? ale okej, niech będzie. 



Przejdźmy najpierw do obietnic producenta:

"Podkład Diorskin Forever Undercover na bazie wody łączy w sobie trwałość do 24 godzin oraz naturalność i świeże, matowe wykończenie. Podkład zapewnia pokrycie niedoskonałości. Podkład jest niewidoczny i nieodczuwalny na skórze. Makijaż jest świeży i matowy. Formuła Diorskin Forever Undercover opiera się na zestawieniu dwóch pudrów. Pierwszy maskuje niedoskonałości, drugi absorbuje nadmiar sebum i gwarantuje długotrwały efekt. Dodatkowo, pudry te są jedwabiste, dzięki czemu wykończenie makijażu jest lekkie".

Podkład dedykowany jest dla cery mieszanej, tłustej i normalnej. Jeżeli chodzi o gamę kolorystyczną to jest szeroka, bowiem na oficjalnej stronie Diora do wyboru mamy, aż 24 odcieni. Ja wybrałam 010 (Ivory) i uważam, że jest dosyć ciemny. Może jestem bladziochem, ale znam większych ode mnie, więc posiadaczki słowiańskiej urody mogą go sobie odpuścić.

Może zacznę od plusów. Uważam, że produkt jest lekki. Nie czuć go w zasadzie w ogóle na twarzy i jest komfortowy w noszeniu. To byłoby niestety wszystko, jeżeli chodzi o plusy. Dosyć dobrze się go aplikuje, choć po kilku godzinach robią się smugi i widać je doskonale na zdjęciach. 

Produkt podkreśla wszystkie możliwe suche skórki na twarzy i UWAGA! nawet tych, których nie ma. Po prostu robią się jakieś dziwne suche placki, a w szczególności na nosie. Może z daleka wygląda ładnie, ale z bliska okropnie. Dodaje lat i co najgorsze oksyduje w ciągu dnia. 

Jest to dla mnie wielkie rozczarowanie! Poniżej dodam zdjęcie, które zrobiłam z dodatkiem flasha. Nadal jestem ciekawa innych produktów tej marki, ale z podkładem na pewno się nie polubię.

Myślę, że produkt bardziej sprawdzi się posiadaczkom cery normalnej. 

Zdjęcia są bez obróbki:




Miałyście inne produkty marki Dior?
Może polecicie jakiś ich produkt, który Wam się sprawdził...?

Chętnie sprawdzę.

Buziaki,
Karolina

6 komentarzy:

  1. Hmm nie miałam go, a Diora to tylko perfumy.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojojoj, wezme probke ale musze dobrze przetestowac, zazwyczaj podklady od Diora leza mojej skorze, zobaczymy. Mam nadzieje ze efekt bezie lepszy hihihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To niestety nie produkt dla mnie, mam bardzo suchą skórę, strasznie bym wyglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spodziewałabym się takiego rozczarowania po tak konkretnej marce

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych zgodnie z nowym rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych