O nowościach Le Petit Marseillais

Drodzy,

Jak powszechnie wiadomo w ciele każdego człowieka znajduje się od 2 do 3 milionów gruczołów potowych. Ich zadaniem jest wydzielanie potu, po to, aby regulować temperaturę ciała. W zasadzie nie ma w tym nic złego pod warunkiem, że sobie z tym radzimy. Nie jedna osoba w okresie dorastania (a nawet później) boryka się z nadmierną potliwością i odczuwa z tego tytułu duży dyskomfort.

Jak dobrze wiemy, nie każdy produkt jest dobry dla każdego. Na rynku kosmetycznym jest wiele propozycji: dezodorantów i antyperspirantów. Początkowo sięgałam po dezodoranty, jednakże nie byłam zadowolona z efektu. Nie zdawały po prostu egzaminu. Zaczęłam kupować, zatem antyperspiranty
i zatrzymałam się na jednym ulubionym..

Kiedy dowiedziałam się o nowych produktach Le Petit Marseillais - odświeżających dezodorantach, byłam gotowa je przetestować. Składnikiem wyróżniającym owy produkt jest szałwia lekarska, która ma za zadanie działać w taki sposób na bakterie, by nie powstawał przykry zapach. W składzie znajdziemy również inne naturalne składniki.

Mamy do wyboru, aż siedem wariantów zapachowych, więc całkiem sporo. Do testów otrzymałam dwa dezodoranty i dwa pasujące zapachem żele pod prysznic. Jeden zestaw z białym kwiatem pomarańczy przekazałam szwagierce i pierwsze jej wrażenie było bardzo pozytywne. Co prawda nie było to jej pierwsze spotkanie z daną marką, bo widziałam niejednokrotnie inny produkt u niej na wannie, jednakże uznałam, że
z chęcią pozna kolejne ich propozycje.



Ja zatrzymałam dla siebie wersję z brzoskwinią i jeżeli chodzi o zapach to jest bardzo przyjemny, delikatny
i  nie drażniący. Lubię owocowe zapachy, więc był to strzał w dziesiątkę. Jeżeli chodzi o efekty to nie czuję satysfakcji. Co prawda, nie czułam od siebie nieprzyjemnego zapachu, ale miałam uczucie, jakby produkt się w ogóle nie wchłaniał. Czułam tym samym pewien dyskomfort. Dałam mu jeszcze kilka szans, jednak nie do końca czułam się pewnie.

Żel pod prysznic, natomiast bardzo przypadł mi do gustu. Skóra jest po nim miękka i nawilżona. A sam zapach utrzymuje się na skórze przez wiele godzin. To nie pierwszy ich żel, który używałam i byłam zadowolona, więc jeżeli jeszcze nie miałyście okazji sprawdzić to polecam.

 
Le petit Marseillais


Znacie markę? Lubicie ich produkty?

Ściskam,
Karolina


#swiezosclpm #ambasadorkalpm

1 komentarz:

  1. przyznam ci szczerze że ja tak średnio lubię ich produkty jeśli coś dostaję to używam ale sama nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)