Październikowi ulubieńcy

Październik był dla mnie dobrym miesiącem. Sporo się działo na rynku kosmetycznym, ponieważ pojawiło się wiele nowości, które mnie bardzo zainteresowały. Byłam też zaproszona na otwarcie flagowego stoiska Makeup Revolution typu Shop in Shop w nowo powstałej galerii handlowej Wroclavia. Było sporo produktów, które zwróciły moją uwagę, ale o tym za chwilę, bowiem jeden z nich znalazł się w moich październikowych ulubieńcach!

Paleta ośmiu rozświetlaczy Ultra Cool Glow to produkt o którym nie raz wspominałam na Instagramie. Można z nią zdziałać cuda. Dodaje naszej cerze blasku, ale również świetnie spisuje się w wewnętrznych kącikach oka. To moja druga paleta rozświetlaczy danej marki i muszę przyznać, że mnie oczarowała. Zestaw kolorystyczny bardzo do mnie trafia i można wyczarować nią nie jeden makijaż.




 Kolejnym moim październikowym ulubieńcem zostały perfumy Mia Me Mine - Halloween. Jeżeli, ktoś lubi zapachy orientalno - kwiatowe to proponuję się z nimi zapoznać. Zapach miał swoją premierę w 2017 roku, więc jest to nowość. Twórcą kompozycji jest Juliette Karaguezoglou.  Idealnie sprawdza się na jesienną porę roku, gdyż uwodzi on liczi,yuzu, szafranem, paczulą i piżmem. Ten zestaw sprawia, że czujesz się naprawdę wyjątkowo.


Ostatnim produktem, który zaliczę do grona ulubieńców jest podkład Catrice HD Liquid Coverage. Na pewno nie jedna z Was dozna teraz zdziwienia, bowiem jest wiele kontrowersji na jego temat. Owszem - nie jest idealny. Na pewno dużą wadą jest ta nieszczęsna pipeta, która "tryska" produktem wszędzie, jednak nie można zabrać mu trwałości. Świetnie kryje niedoskonałości i powoduje, że twarz w strefie T, przez długi czas nie świeci się. Dla mnie to bardzo istotna kwestia i od podkładu oczekuję tego, że nie będę musiała co chwilę patrzeć w lustro i się poprawiać. Idealnie sprawdza się w sezonie jesiennym, kiedy nosimy czapki i szaliki, gdyż jest odporny na ścieranie. Osobiście mam kolor 020 i nie zauważyłam, aby ciemniał na twarzy. Bardzo dobrze współgra z innymi produktami (rozświetlaczami, różami). Nie zauważyłam, aby w żadnym stopniu podkład zapychał, ale stosuje go w sezonie jesiennym (latem malowałam się nim tylko na jakieś ważniejsze wydarzenia). Uważam, że produkt przy codziennym użytkowaniu w sezonie letnim może jak najbardziej zapychać, ponieważ posiada mocne krycie, więc to raczej oczywiste,  że tak się może zdarzyć. Nie mniej jednak teraz sprawdza mi się i na pewno z niego w najbliższym czasie nie zrezygnuję.

Dlaczego trafił do grona ulubieńców?

+ świetnie kryje niedoskonałości,
+ ładnie wygląda na twarzy,
+ skóra przez długi czas nie błyszczy,
+ jest trwały i wydajny
+ niska cena ok.29zł




Znacie, te produkty? Może któryś z nich też jest Twoim ulubieńcem? :)

Ściskam,
Karolina

8 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia! Kusisz tymi perfumami, oj kusisz! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne sa skomponowane te rozswietlacze, juz jej zapragnelam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nad catrice się zastanawiałam i przekonałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie taka paletka zwyczajnie marnowała by się bo nie używam od jakiegoś czasu rozświetlaczy :) podkład Catrice może Kiedyś wypróbuję ale jeszcze nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten podkład, ale jeszcze nie zdążyłam go przetestować :) Mam nadzieję, że i u mnie zostanie ulubieńcem :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam ani jednej rzeczy :/
    Ale perfumy mnie zachęcają

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.