TRUSKAWKOWY ZAWRÓT GŁOWY

TRUSKAWKOWY ZAWRÓT GŁOWY

Mamy listopad, a co za tym idzie miewamy jesienną chandrę i obżeramy się różnymi łakociami. Część z nas nie potrafi się odnaleźć wśród deszczowej aury i pije kawę litrami, która de facto w ogóle nie pomaga. Mam rację? ;)

Sama miewam gorsze dni i często po prostu kładę się pod koc, opróżniam barek ze słodyczami i włączam Netflixa. Oczywiście ten post nie ma na celu nas zdołować, bo tak było jest i będzie i nic na to nie poradzimy. Taka jest u mnie jesień. Oczywiście podziwiam osoby, które są wytrwałe i dla których ta czy inna pora roku jest po prostu faktem i nie wpływa na ich sposób myślenia, ale niestety ja do nich nie należę. W tym przypadku pojawiła się jednak nadzieja.

Kiedy Le Petit Marseillais wysłała do nas owocowe paczki w środku jesieni, trochę zaniemówiłam. Nigdy wcześniej nie sięgałam po tego typu zapachy w danej porze roku. Nie sądziłam jednak, że wywołają tak ogromny uśmiech na mojej twarzy. Już rozumiem zamysł przedłużenia lata i chęci powrotu do wakacyjnych wspomnień. 






Może uda nam się przegonić ten listopadowy deszcz i przywołać trochę słońca...? :) 

Ściskam, 
Karolina 


#truskawkowylpm #ambasadorkalpm #lpmprzedluzalato 
Dermosystem - nowości od Delia Cosmetics

Dermosystem - nowości od Delia Cosmetics



W ostatnim moim poście opisałam swój wieczorny rytuał pielęgnacyjny. Bardzo mnie cieszy, że dany post przypadł Wam do gustu i jest tak często przez Was czytany -> link znajdziecie TUTAJ

Tak jak obiecałam, dzisiaj przedstawiam Wam najnowszą linię kosmetyków, które posłużą nam do prawidłowego oczyszczania skóry. Jestem zawsze chętna na testowanie tego typu produktów, gdyż moja cera jest bardzo wymagająca (szczególnie w sezonie jesienno - zimowym), gdzie często pod wpływem wiatru i mrozu ulega przesuszeniu. 

Zespół Delia Cosmetics postanowiła zadbać o naszą cerę i wypuściła, aż siedem kosmetyków pielęgnacyjnych, które niewątpliwie potrzebne są każdej z nas. Jest kilka produktów, które bardzo mnie zainteresowały, jednakże na opinię musicie trochę poczekać. 

MGIEŁKA TONIZUJĄCA DO TWARZY, SZYI I DEKOLTU

Zadaniem tego produktu jest szybkie odświeżenie naszej skóry. Dotychczas używałam różanej wody, jednakże nie specjalnie moja skóra ją polubiła w związku z tym jestem ciekawa jak dany produkt się sprawdzi. Mgiełka ma za zadanie przygotować naszą skórę do przyjęcia składników aktywnych kremu i serum. Zawiera ekstrakt z aloesu , alantoinę, ekstrakt z lukrecji, naturalną betainę i kompozycję zapachową bez alergenów. Przyznam, że w wolne dni, kiedy nie jestem pomalowana często sięgam po tego typu produkty. Zwrócę szczególną uwagę na to czy nie będzie powodowała ściągnięcia skóry.




WODA MICELARNA DO TWARZY I OKOLIC OCZU

Jak zapewnia producent jest to produkt, który ma za zadanie oczyścić naszą twarz bez spłukiwania, jak również nawilżyć. Zawiera: alantoinę, D-panthenol, ekstrakt z ryżu, kompozycję zapachową bez alergenów. Bardzo ważne jest dla mnie, że nie zawiera w składzie alkoholu. Jest pozbawiony, również silikonów, parabenów i barwników. 


ŻEL DO MYCIA TWARZY I OKOLIC OCZU

Przyznam, że tego produktu jestem bardzo ciekawa. Uwielbiam myć twarz i pozbywać się nadmiaru sebum. Podczas wieczornego rytuału zawsze sięgam po tego typu produkt. Muszę uważać na to, żeby nie wysuszać skóry, więc zawsze wybieram kosmetyk, który nie podrażni mojej skóry i jej nie wysuszy. To bardzo ciężkie zadanie, gdyż większość żeli zawiera w składzie alkohol. Tutaj jest miła odmiana, bowiem nie ma go w składzie. Jest wolny również od silikonów. 


OLEJEK HYDROFILOWY

Nie ukrywam, że jest to dla mnie zupełna nowość. Nie spotkałam się wcześniej z tego typu kosmetykiem. Przeszedł u mnie już pierwsze testy i na razie jest całkiem obiecująco. Nadaje się do użycia go z wodą (do wytworzenia piany) lub bez (na wacik). Taka alternatywa dla posiadaczy skóry suchej. Zawiera olej migdałowy, olej arganowy, olej słonecznikowy, witaminy A i E, kompozycję zapachową bez alergenów. Produkt nie zawiera alkoholu, silikonów, parabenów, barwników.


W paczce znalazłam też produkty do demakijażu: MLECZKO, PŁYN DWUFAZOWY DO WODOODPORNEGO MAKIJAŻU oraz do cery wrażliwej. 

Wszystkie te produkty mają za zadanie oczyścić naszą cerę z makijażu. Dla mnie jest to istny raj, gdyż tego typu produktów używam bardzo dużo. Lubię eksperymentować z makijażami, więc muszę zadbać o to, żeby mieć je później czym zmywać ;) Tym razem Delia zadbała o to za mnie. Mam nadzieję, że dobrze oczyszczają i zyskają moją sympatię.






Delia Cosmetics idealnie wpasowała się w moje zapotrzebowanie pielęgnacyjne. Świetnie, że mogę sprawdzić dane kosmetyki i podzielić się informacją o nich. Na pewno powrócę z opinią kilku z nich. 

Ściskam, 
Karolina

Sposób na czystą cerę - wieczorny rytuał pielęgnacyjny

Sposób na czystą cerę - wieczorny rytuał pielęgnacyjny



Ostatnio dostaję wiele zapytań w sprawie płynów micelarnych. Od razu zaznaczę, że nie jestem specjalistką w danej dziedzinie, ale wiele przeczytałam artykułów i książek na podstawie których mam już swoją teorię na ten temat. Oczywiście jestem świadoma, że każdy ma swój sposób na dokładne oczyszczanie twarzy i jeżeli coś Wam się sprawdza to trzymajcie się tego. Każda skóra jest inna i wymaga indywidualnej pielęgnacji. 

PREPARAT DO DEMAKIJAŻU

Większość z nas na chwilę obecną zakupuje płyny micelarne, gdyż łączą w sobie właściwości oczyszczające i odświeżające. Zawiera on w sobie mikroskopijne kuleczki zwane micelami. Zewnętrzna ich część zawiera właściwości hydrofilowe, które przyciągają wodę i odpychają tłuszcze. Natomiast część wewnętrzna posiada właściwości hydrofobowe, które doskonale wiążą się z tłuszczami, dzięki czemu pochłaniają nasze sebum, zanieczyszczenia i rozpuszczają wodoodporny tusz do rzęs. 

Najczęściej w składzie możemy spotkać:

Alantoinę - czyli substancję regenerującą skórę, wynikającą z wszelakich podrażnień, jak również drobnych ranek na skórze i D-panthenol - czyli inaczej prowitaminę B5 służącą nawilżeniu naszej skóry i przyśpieszeniu gojenia się ran, gdyż posiada właściwości przeciwzapalne. 

Na podstawie rozmów z innymi ludźmi mogę śmiało napisać, że na płynie micelarnym kończy się oczyszczanie naszej skóry. Dla mnie jednak jest to pierwszy podstawowy krok, a za nim są kolejne. Może wyda Wam się to dziwne, ale nie znalazłam jeszcze płynu micelarnego po zastosowaniu, którego czuję, że mam czystą skórę. Testowałam wiele płynów różnych marek z większym lub mniejszym entuzjazmem. Żaden z nich, jednak nie spowodował u mnie zachwytu. 

Ostatnio udostępniłam na Instagramie zdjęcie, na których widniały trzy płyny micelarne, które cieszą się dużą popularnością. Wszystkie z nich przez ostatni czas testowałam. Zadałam Wam, więc zapytanie, który jest wg mnie najlepszy? Przyznam, że Wasze odpowiedzi były bardzo zróżnicowane, ale niestety tylko jeden z nich mogę Wam polecić, bo pozostałe dwa kompletnie mi się nie sprawdziły. 


Moim faworytem wśród tej trójcy okazał się różowy Garnier. Nie zostanie na pewno moim ulubieńcem, bo będę szukała czegoś jeszcze lepszego, ale znalazłam dużo plusów, które powodują, że jest to produkt godny polecenia. Świetnie radzi sobie ze zmyciem mocnego makijażu. Najgorzej poradził sobie Dermedic, który ma problem z rozpuszczeniem tuszu do rzęs. Nie szczypie i nie podrażanił mojej skóry, tak jak zrobił to produkt od Evree. 

Dlaczego, produkt od Garniera nie zostanie moim ulubieńcem? ponieważ pozostawia delikatne uczucie lepkości, które pozostaje na skórze po jego zastosowaniu. Czuję, że skóra nie jest wtedy dokładnie oczyszczona, jednakże zawsze i tak przechodzę do dalszych kroków oczyszczania twarzy. Osoby, które tego nie robią mogą czuć silny dyskomfort. 

Przejdźmy, jednak do dalszych etapów mojej pielęgnacji. 

OCZYSZCZANIE TWARZY

Resztki zanieczyszczeń zawsze zmywam żelem do twarzy. Kompletnie nie wyobrażam sobie ominięcia tego kroku.  Bardzo zwracam uwagę na to, aby produkt nie powodował uczucia ściągniętej skóry, ponieważ jestem posiadaczką cery mieszanej z tendencją do przesuszania na policzkach. Muszę wybierać takie produkty, które nawilżają moją cerę. 

TONIK

Często sięgam również po tonik. Wiem, że większość z Was go nie stosuje, jednak dostarcza on wielu dobroczynnych składników. To jeden z najprzyjemniejszych etapów codziennej pielęgnacji. Dzięki niemu moja skóra jest miękka, gładka i nawilżona. 

SERUM + KREM NAWILŻAJĄCY + KREM POD OCZY

To trio pozwala zadbać o właściwe nawilżenie mojej skóry. Aktualnie stosuję serum C+Dpro firmy Lirene i bardzo dobrze mi się sprawdza. Skóra jest po nim rozświetlona i pełna życia. Jeżeli chodzi o kremy nawilżające to mocno eksperymentuję, jednakże krem Re- Energizing sleeping cream firmy Lavera dosyć mocno mnie zaskakuje i chyba póki co przy nim zostanę. 


A jak wygląda Twój wieczorny rytuał pielęgnacyjny?

Niedawno otrzymałam paczkę od firmy Delia z produktami do oczyszczania twarzy, więc oczekujcie kolejnego postu z tymi dobrociami do pokazania.

Ściskam, 
Karolina


#dermosystem #deliacosmetics


Kalendarze adwentowe 2017 - który z nich jest najlepszy...?

Kalendarze adwentowe 2017 - który z nich jest najlepszy...?

Wiem, że jeszcze jest sporo czasu do świąt, ale coraz częściej przewijają się pytania na temat kalendarzy adwentowych, więc uznałam ten wpis za przydatny. W zeszłym roku nie chodziły mi one po głowie, tak jak teraz. Dostałam swoistego szaleństwa na ich punkcie i chce mieć większość z nich. Oczywiście nie jest to możliwe i to tylko takie moje małe marzenie, ale na pewno zdecyduje się na zakup, chociażby jednego.

                                                                        ...tylko na który się zdecydować...?


Zrobiłam mały przegląd i chciałabym przedstawić Wam kalendarze, które najbardziej mnie zainteresowały. 

Pierwszy z nich to "Winter Wonderland" czyli "Bajeczna zima" marki Sephora. Kalendarz zawiera 24 niespodzianki m.in. produkty do makijażu, kąpieli oraz akcesoria. Całość zawartości możecie znaleźć na stronie Sephory, jednak ja taki kalendarz traktuje, jako swoistą niespodziankę i wolałabym, aby zawartość była nam nieznana. 

Kalendarz adwentowy Winter Wonderland marki Sephora 2017

Kalendarz adwentowy Winter Wonderland marki Sephora 2017

Kupisz go: TUTAJ
Cena: 179 zł


Kolejnym kalendarzem, który wzbudził moje zainteresowanie jest ten od Douglasa. Kryje on w sobie 24 mini produkty kosmetyczne najlepszych marek m.in. IsaDora, Organic oraz ich własne.Muszę przyznać, że szata graficzna jest bardzo zachęcająca. Słyszałam dużo dobrych opinii na temat poprzednich wydań, więc bardzo kusi mnie zawartość tegorocznego wydania.

Kalendarz adwentowy "Christmas Wonderland" Douglas 2017

Kalendarz adwentowy "Christmas Wonderland" Douglas 2017


Kupisz go: TUTAJ
Cena: 139 zł

The Ritual od Advent 2017 to kolejna moja propozycja. Kalendarz jest w sprzedaży od 16 listopada, czyli niebawem. Zawartość wypełniona jest kremami i peelingami z gamy The Ritual of Sakura. Nie należy do najtańszych, bowiem kosztuje 259 zł, jednak zawartość i rozmiar XL może okazać się wspaniałym prezentem.

The Ritual of Advent 2017

The Ritual of Advent 2017

Dla wszystkich fanów marki Benefit mam informację, że na dniach pojawi się kalendarz w sprzedaży. Będzie wypełniony on 12 produktami danej marki. Na razie nieznana jest również jego cena. 
 Benefit SF Winter WonderGLAM 2017 kalendarz adwentowy

 Benefit SF Winter WonderGLAM 2017 kalendarz adwentowy

  
Kalendarz od Makeup Revolution też wygląda zacnie. Z tego co czytałam znajdzie się w nim sporo mini pędzli oraz rozświetlacze. Tym razem marka postawiła na błysk.
Tak prezentuje się jego zawartość: 



MAKEUP REVOLUTION - ADVENT CALENDAR 2017
 
MAKEUP REVOLUTION - ADVENT CALENDAR 2017
 
Fanki marki Nyx też znajdą coś dla siebie, bowiem kolejna propozycja zawiera, aż 24 miniaturowe, płynne pomadki. Przyznam,  że bardzo chciałabym być w posiadaniu tego kalendarza, ponieważ ich pomadki są cudowne.

Kalendarz adwentowy Nyx 2017


Firmę Yves Rocher znam nie od dzisiaj. Cenię ich za jakość kosmetyków, więc miłym zaskoczeniem jest to, że i oni posiadają w swojej ofercie taki kalendarz. Znajdziemy tam 24 mini produkty zawierającą szeroką gamę kosmetyków pielęgnacyjnych i parę kosmetyków kolorowych.

Yves Rocher Polska

Cena: 199 zł
Można kupić: TUTAJ

Który z nich najbardziej Ci się podoba? A może jesteś posiadaczką już któregoś z nich? Przyznam, że wybór jest bardzo trudny i sama nie wiem na który się zdecydować...?

Ściskam, 
Karolina


Wszystkie fotografie pochodzą z materiałów prasowych i nie są moją własnością.


Październikowi ulubieńcy

Październikowi ulubieńcy

Październik był dla mnie dobrym miesiącem. Sporo się działo na rynku kosmetycznym, ponieważ pojawiło się wiele nowości, które mnie bardzo zainteresowały. Byłam też zaproszona na otwarcie flagowego stoiska Makeup Revolution typu Shop in Shop w nowo powstałej galerii handlowej Wroclavia. Było sporo produktów, które zwróciły moją uwagę, ale o tym za chwilę, bowiem jeden z nich znalazł się w moich październikowych ulubieńcach!

Paleta ośmiu rozświetlaczy Ultra Cool Glow to produkt o którym nie raz wspominałam na Instagramie. Można z nią zdziałać cuda. Dodaje naszej cerze blasku, ale również świetnie spisuje się w wewnętrznych kącikach oka. To moja druga paleta rozświetlaczy danej marki i muszę przyznać, że mnie oczarowała. Zestaw kolorystyczny bardzo do mnie trafia i można wyczarować nią nie jeden makijaż.




 Kolejnym moim październikowym ulubieńcem zostały perfumy Mia Me Mine - Halloween. Jeżeli, ktoś lubi zapachy orientalno - kwiatowe to proponuję się z nimi zapoznać. Zapach miał swoją premierę w 2017 roku, więc jest to nowość. Twórcą kompozycji jest Juliette Karaguezoglou.  Idealnie sprawdza się na jesienną porę roku, gdyż uwodzi on liczi,yuzu, szafranem, paczulą i piżmem. Ten zestaw sprawia, że czujesz się naprawdę wyjątkowo.


Ostatnim produktem, który zaliczę do grona ulubieńców jest podkład Catrice HD Liquid Coverage. Na pewno nie jedna z Was dozna teraz zdziwienia, bowiem jest wiele kontrowersji na jego temat. Owszem - nie jest idealny. Na pewno dużą wadą jest ta nieszczęsna pipeta, która "tryska" produktem wszędzie, jednak nie można zabrać mu trwałości. Świetnie kryje niedoskonałości i powoduje, że twarz w strefie T, przez długi czas nie świeci się. Dla mnie to bardzo istotna kwestia i od podkładu oczekuję tego, że nie będę musiała co chwilę patrzeć w lustro i się poprawiać. Idealnie sprawdza się w sezonie jesiennym, kiedy nosimy czapki i szaliki, gdyż jest odporny na ścieranie. Osobiście mam kolor 020 i nie zauważyłam, aby ciemniał na twarzy. Bardzo dobrze współgra z innymi produktami (rozświetlaczami, różami). Nie zauważyłam, aby w żadnym stopniu podkład zapychał, ale stosuje go w sezonie jesiennym (latem malowałam się nim tylko na jakieś ważniejsze wydarzenia). Uważam, że produkt przy codziennym użytkowaniu w sezonie letnim może jak najbardziej zapychać, ponieważ posiada mocne krycie, więc to raczej oczywiste,  że tak się może zdarzyć. Nie mniej jednak teraz sprawdza mi się i na pewno z niego w najbliższym czasie nie zrezygnuję.

Dlaczego trafił do grona ulubieńców?

+ świetnie kryje niedoskonałości,
+ ładnie wygląda na twarzy,
+ skóra przez długi czas nie błyszczy,
+ jest trwały i wydajny
+ niska cena ok.29zł




Znacie, te produkty? Może któryś z nich też jest Twoim ulubieńcem? :)

Ściskam,
Karolina