5 sposobów na pozbycie się nudy podczas jesieni!

Pewnie wiele z Was ostatnio odczuwa spadek nastroju. Nie wszyscy, jednak wiedzą, że może być to powiązane z tzw. chorobą afektywną zwaną popularnie depresją. Przyczyną jest najczęściej brak słońca i szybko kończące się dni. Negatywne emocje takie jak: smutek, poczucie winy, strach, gniew są naturalne i dotykają każdego. Nie mniej jednak ludzie zapominają o tym, że emocje po prostu są i nie można na ich podstawie oceniać drugiego człowieka.

Warto wtedy zająć się czymś innym i odwrócić złą kartę. Zrobić coś co nas uszczęśliwia i odżyć na nowo!

Dzisiaj przedstawiam Wam 5 sposobów na pozbycie się nudy podczas tej naszej pięknej, polskiej jesieni.




1. Zadbaj o siebie

Nic tak nie poprawia kobiecie nastroju jak poczucie, że pięknie wyglądamy. Można się wybrać do kosmetyczki i zafundować sobie jakąś maseczkę w postaci bomby witaminowej. Nie każdy, jednak dysponuje wolnymi środkami pieniężnymi. Postaw wtedy na domowe SPA.
Nic tak nie działa na mnie jak długa, gorąca kąpiel i odpowiednia pielęgnacja. Jestem miłośniczką maseczek w domu, gdyż jest to dla mnie duża oszczędność czasu i przede wszystkim pieniędzy. Wybór masek na półkach sklepowych jest przeogromny, więc śmiało przy niewielkich kosztach można sprawić sobie odrobinę przyjemności.

Maseczek u mnie w domu zawsze jest pod dostatkiem, ale nie byłabym sobą, gdybym powiedziała, że mam ich za dużo. Bardzo ucieszyłam się na wiadomość, że firma Lirene wypuściła na rynek kilkanaście nowości, które wyglądają bardzo obiecująco.

Dużą uwagę przykładam do szaty graficznej, ale myślę, że ma tak większość z nas. Najbardziej byłam ciekawa obietnic producenta. Maseczki kremowe lubię, ale najbardziej przypadły mi do gustu te Peel off, w szczególności głęboko nawilżająca ze spiruliną, rewitalizująca z witaminą C oraz regenerująca z olejkiem rozmarynowym. Przyznam, że pomimo, iż po aplikacji wyglądałam jak królowa bagien efekt był zadowalający. Do tej ze spiruliną wrócę na pewno, bo nie dość, że dobrze nawilżyła to spowodowała, że moja skóra wyglądała naprawdę zdrowo.

Takie rytuały to coś dla ducha i ciała, a o to przecież chodzi!



2.Spełniaj marzenia

Jesień nie jest po to, aby marudzić tak jak robi to większość z nas. To czas większej zadumy, kiedy możemy sobie dużo poukładać w głowie i przede wszystkim przyczynić się do realizacji naszych marzeń. Ja niedawno spełniłam jedno z nich, a mianowicie byłam uczestnikiem konferencji MakeUp Business. I choć z pozoru to tylko konferencja w Warszawie to wymagała większego planowania i inwestycji.  Wyniosłam z niej, jednak o wiele więcej, niż mi się wydawało. Zostałam naładowana energią, zapałem do pracy i stawania się jeszcze lepszym. Wisienką na torcie okazało się spotkanie pewnych osobowości, które dotychczas mogłam podziwiać tylko przez monitor. 

Jeżeli masz ochotę na coś, nie czekaj! Spełniaj marzenia i działaj!




3. Korzystaj z pogody

Pewnie nie tylko ja lubię, jak świeci słońce. Jest to czas kiedy możemy wyrwać się z domu i zażyć świeżego powietrza. Pamiętaj, że światło słoneczne przyczynia się do lepszego samopoczucia i przede wszystkim dotlenienia organizmu. Jeżeli masz możliwość - wyrwij się ze swojego miejsca zamieszkania i zwiedzaj! Aktywność fizyczna uwalnia endorfiny, czyli hormony poprawiające nastrój.




4. Zacznij oglądać ciekawy serial

Ostatnio wciągnęłam się nieco w seriale! Najpierw była "Gra o tron", a teraz jest "Breaking Bad". Przyznam, że uwielbiam wieczory, kiedy można się zawinąć w koc, włączyć nastrojowe światło, odpalić pachnącą świecę i włączyć serial! To sprawia, że przestaję myśleć o problemach, pracy i po prostu się relaksuję! Trzeba tylko pamiętać o umiarze, ponieważ łatwo się rozleniwić, a to z kolei powoduje, że nasza depresja jesienna zacznie się pogarszać.

5. Działaj kreatywnie

Każdy ma inne hobby, ale jesień to dobry czas na inwencję twórczą. Na mnie działa malowanie, bo mogę wyżyć się nie tylko artystycznie, ale też zrelaksować. To czas kiedy mam najwięcej czasu na testowanie wszelakich nowości i eksperymentowanie!






A Wy jakie macie sposoby na jesienną chandrę? :)

Ściskam,
Karolina



3 komentarze:

  1. Ja jesienią czytam więcej książek i podobnie jak Ty bawię się makijażem. Spacery uwielbiam jednak są zależne od mojej 16 miesięcznej córci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze ci powiem że ja nie mam czasu na nudę a czasami bardzo bym chciała się ponudzić :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim sposobem na jesienną nudę i depresję są książki! Jesienią czyta mi się najlepiej i najchętniej to robię, dobra książka, ciepła herbatka i kot na kolanach :) Bardzo zachęcająco wyglądają te maseczki z Lirene, pewnie się na jakąś skuszę niedługo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.