Wakacyjny niezbędnik part. 2 "Kosmetyki"

W zeszłym roku byliśmy na wakacjach autem, a w tym roku jak już wiecie lecimy samolotem. W dodatku mamy po jednym bagażu podręcznym, więc nie mamy jak szaleć. Jeżeli chodzi o ubrania to zawsze jesteśmy w stanie odnaleźć jakiś kompromis, tak w przypadku kosmetyków u mnie jest to ogromny problem. Dużo rzeczy, uważam za potrzebne, więc ciężko mi się zdecydować na kilka z nich. 

Nie było łatwo, ale przedstawiam Wam mój wakacyjny, kosmetyczny niezbędnik.




TYLKO 100 ml

Na pokład samolotu możemy wnieść kosmetyki nieprzekraczające 100ml (to są podstawowe wymogi większości linii lotniczych) i niestety nie da się tego przeskoczyć. Wszystkie inne płyny zostaną wykryte na odprawie i wyrzucone do kosza. Brutalne, ale prawdziwe. Ten warunek dotyczy nie tylko perfum, ale różnych podkładów itd.


KOSMETYKI PODSTAWOWE

Pastę do zębów, żel do golenia (przy codziennej depilacji jest to rzecz niezbędna) zakupiliśmy w "wersji samolotowej". Część innych rzeczy jak antyperspiranty zakupię już na miejscu. Jest to coś bez czego ciężko się obyć, a wszelkie inne wersje w tzw. kulce nie sprawdzają mi się. Mam swoje pewniaki i ze względu na to, że wszystkie przekraczają 150ml, musimy zakupić je na miejscu. To samo dotyczy żeli pod prysznic. 
Jeżeli chodzi o szampony zdecydowałam się na próbki, których mam naprawdę mnóstwo. Dzisiaj zrobiłam przegląd i część odłożyłam na bok do zapakowania.


FILTRY

To podstawa, jeżeli chodzi o wyjazd w ciepłe kraje. Wielkim wyzwaniem okazało się jednak znalezienie takich, których pojemność nie przekraczała 100ml 
To dziwne, że większość z firm tego nie oferuje, ale rozumiem, że ludzie z reguły decydują się na duży produkt (najlepiej z gratisem). Udało nam się ostatecznie zakupić kosmetyki do opalania i po opalaniu firmy Ziaja. Od razu skorzystaliśmy z aktualnej promocji w Rossmannie 2+2, więc miło. 


KOSMETYKI KOLOROWE

+ lekki podkład,
+ tusz do rzęs,
+ róż do policzków,
+ puder mineralny
+ eyeliner i dwa cienie

To zestaw, który na pewno ze sobą zabiorę. Biorę pod uwagę to, że jest tam gorąco, więc pewnie i tak w większości będę bez makijażu, ale na wieczorną kolację czy spacer trzeba jakoś wyglądać.


PIELĘGNACJA

Płyn micelarny, tonik do twarzy, balsam do ciała jestem zmuszona przelać do odpowiednich buteleczek. Bez tego nie jestem w stanie funkcjonować. Krem do twarzy na szczęście posiadam w pojemności 50ml, więc z tym nie ma problemu.


Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nie jest to wyprawa na koniec świata. W razie czego w każdym sklepie dostaniemy produkt, który nie udało się nam wepchnąć do bagażu. Każdy jednak ma swoje ulubione kosmetyki. Ja wolę spakować ich więcej, niż potem biegać po sklepach i szukać, zamiast cieszyć się urlopem i pogodą.



Co myślicie o takim zestawie?
Ściskam,
Karolina

9 komentarzy:

  1. Dobre rady a zestaw w wersji mini ale spelniający wszelkie potrzeby pielegnacyjne naszej cery i ciala..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na wakacje biorę: próbki kremu do twarzy, żel i szampon po 100ml, płyn micelarny 50ml, kupuję dezodorant mini lub w kremie, żel do golenia w słoiczku (mam jeden, który nie uczula), coś do opalania.
    Dla M: żel 3w1, (mój żel do golenia), dezodorant :)
    i małe próbki/ atomizery perfum :)

    Twój zestaw jest całkiem porządny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze zabieram za duzo ale wiem ze mi potrzeba ;) A dokad lecicie? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zazwyczaj wybieram mini produkty albo np żel do intymnej który używam też jako żelu do twarzy, ciała i jako szampon do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie ograniczenia są dobrym sposobem na zużycie zalegających próbek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, filtry we wakacje to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. moja kosmetyczka wygląda podobnie :) na jaki podkład się w końcu zdecydowałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na ten bb i revlon ostatecznie, który miałam cały i jest trochę ciemniejszy niż ten bb firmy Oillan 😉

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.