Ulubieńcy kwietnia - Naturalna pielęgnacja

Dzisiaj przybywam do Was z ulubieńcami kwietnia. Przygotowałam dla Was trzy kosmetyki pielęgnacyjne, które uważam, że są godne zainteresowania i przetestowania. Tym razem wybrałam kosmetyki naturalne, które coraz częściej kupuję.

Zapraszam do przeczytania.



1. Maseczka do twarzy - Bania Agafia - Witaminowa Fitoaktywna Multinawilżająca

O tych maseczkach słyszał chyba każdy. Jest to idealna propozycja dla osób ceniących naturalne składy. Maseczka zawiera składniki aktywne takie jak: sok z poziomki, dzikiej maliny i jagody kamczatskiej. Pomimo, iż lubię Polskie firmy, ta Rosyjska maseczka nie ma sobie równych. Wspaniale odżywia naszą skórę i głęboko nawilża. Zawiera w sobie witaminy A i C. 

Ma konsystencje żelowego musu, który pachnie malinowo- truskawkowo... oooooobłędnie! Ma nawet widoczne kawałki owoców, więc nakładanie jej jest prawdziwą przyjemnością. Od razu po nałożeniu jej na skórę mamy uczucie przyjemnego ciepła. Efekt rozgrzewający utrzymuje się na naszej twarzy do samego zmycia. 

Warto również wspomnieć o idealnym, praktycznym opakowaniu, które jest zakręcane. Dzięki temu maseczka starcza nam na około 10 aplikacji, ale również pozostaje szczelna, nie dostają się do niej żadne bakterie. 

Jeżeli któraś w Was nie miała jeszcze możliwości jej przetestowania to zachęcam serdecznie.

Cena: 9,99/100ml


2. Żel pod prysznic Green Pharmacy 

Jak wiecie często sięgam po żele innej firmy (LPM). Niestety fatalny PR tej firmy kolejny raz udowodnił mi, że nie warto poświęcać im, aż tyle czasu. Oczywiście nie jestem w stanie z tych żeli zrezygnować, bo bardzo je lubię, ale obecnie nie zamykam się tylko i wyłącznie na nich. Prawda jest taka, że my blogerzy poświęcamy naszej pasji bardzo dużo czasu. Lubię być doceniania za swoją pracę i nie wyobrażam sobie, że wkładając tyle serca w jedną firmę i robiąc za DARMO im kawał dobrej roboty nie jestem w stanie doczekać się od nich, ani jednej odpowiedzi na maila. Jak dla mnie jest to mega nieprofesjonalne i słabe. Nie mam nic więcej do dodania.

W jednym z boxów otrzymałam do przetestowania żel firmy Green Pharmacy z masłem shea i zieloną kawą. Gdybym nie dostała go, to pewnie nigdy sama z siebie nie zakupiłabym takiego zestawu zapachowego. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy po otwarciu wydobył się delikatny, słodki zapach. Idealnie się pieni i pozostawia piękny zapach na skórze przez kilka następnych godzin. Konsystencja mleczka nie tylko świetnie nawilża, ale przede wszystkim pozostawia skórę miękką. Każda kolejna kąpiel z tym żelem przekonywała mnie o tym, że produkt warto mieć na swojej półce w łazience. 

Produkt jest niezwykle wydajny. Butelka 500ml wystarczyła mi na długo. Po zakończeniu produktu zdecydowałam, ze zakupię go ponownie. Jestem ciekawa innych kosmetyków tej firmy.

Cena: 8,99/500 ml


3. Vis Platnis - Peeling do ciała WYSZCZUPLAJĄCY z filtratem ze śluzu ślimaka.

To trzeci i ostatni produkt, który zasłużył na miano kwietniowego ulubieńca. Dlaczego? Na pewno zaskoczył mnie konsystencją i delikatnością. Jeżeli lubicie zdzieraki, to nie jest produkt dla Was. Jest bardzo łagodny, ale przy tym skuteczny.
Produkt występuje w różnych wersjach, ja posiadam tą wyszczuplającą. Produkt zawiera składniki naturalne, ekologiczne.
Na pewno nie jedną z Was zaskoczy obecność filtratu ze śluzu ślimaka. Ekstrakty z żurawiny i zielonej herbaty mają za zadanie ochronić przed starzeniem, a masło shea daje uczucie nawilżenia i natłuszczania jej. 

Po mimo, iż żadnego efektu wyszczuplenia nie zauważyłam jest to miła odmiana peelingów, które używałam ostatnimi czasy. Jest bardzo łagodny i świetnie nawilża skórę. Jak dla mnie zdecydowanie produkt warty zakupu.

Cena: ok.14,99/ 200ml



Moje trzy ulubieńce prezentują się tak:







Miałyście coś z tych produktów? 


Ściskam,
Karolina

7 komentarzy:

  1. Nie znam ich chociaż nie raz nich czytałam.
    Z green pharmacy mam żel d twarzy z zielona herbatą- jest rewelacyjny i za niską cenę.

    OdpowiedzUsuń
  2. poluję na tą witaminową maseczkę babuszki Agafii ale wiecznie jej nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel pod prysznic ostatnio zaczęłam używać i jestem coraz bardziej zachwycona tym jaka jest moja skóra po skończonej kąpieli😍 Chyba zagości u mnie na dłużej😉
    O produktach Agafii słyszałam/czytałam dużo, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji użyć. Trzeba to zmienić🙂

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam inną wersję maseczki od Agafii, z dziegciu, skierowaną do osób z cerą trądzikową. Szczerze mówiąc była średnia, od babuszki jakoś dużo bardziej podchodzą mi produkty do włosów (miałam np. szampon z kurzych jaj, maseczkę na porost włosów ziołową, oraz maseczkę chwmielowo-drożdżową) i pasty do zębów (używam obecnie borówkowej). Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :) http://blondekitsune.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka dni temu otrzymałam nagrodę za udział w konkursie i właśnie otrzymałam jeden z w/w kosmetyków a mianowicie PEELING DO CIAŁA z filtratem ze śluzu ślimaka. Muszę przyznać że takiego peelingu to jeszcze nie miałam REWELACJA! Już po pierwszym użyciu moja skóra jest oczyszczona, jest satynowo gładka, miękka i rozświetlona. Cudownie pachnie. POLECAM !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety ten wariant maseczki się nie sprawdził, być może ze względu na to, że mam problem z naczynkami i efekt rozgrzewania mi się nie podobał ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Po maseczkę Bani Agafii muszę w końcu sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.