Projekt denko - marzec 2017

Witajcie! Mamy kwiecień, a ja przybywam dzisiaj do Was z marcowym projektem denko, czyli zużyciami ostatniego miesiąca. 

Produktów nie jest, aż tak dużo bo dostałam kilka nowości i zaczęłam je testować nie wykorzystując "staroci" ;) Tak to już jest u mnie, że ciekawość jest silniejsza. Mam nadzieję jednak, że te kosmetyki, które Wam pokażę Was zaciekawią ;)

zaczynamy!

1. Loreal Paris -  Naturalny kolor z "milionem" refleksów.
Kolor 6.32 LEN

Raz w miesiącu muszę pokryć brzydkie odrosty. Zazwyczaj sięgam po farby Loreal'a Excellence, jednak skusiła mnie w jednej z drogerii "Cena na do widzenia". Nabyłam ją za 11,99 zł, więc wyjątkowo tanio (koszt tej farby wynosi ok 30 zł)

Jeżeli jesteście ciekawi jak kolor wygląda to zapraszam tutaj: KLIK

Napiszę tylko, że nie żałowałam efektu końcowego i następnego dnia poszłam i zakupiłam ostatnia sztukę farby na zapas.


2. Le Petit Marseillais - żel pod prysznic o zapachu Mandarynki i Limonki

Pisałam o tym produkcie kilka razy. Uwielbiam żele tej firmy ze względu na cudowne zapachy, ale i konsystencje. Pasuje mi w tym produkcie wszystko, jedyne co to szybko się te żele kończą, ale to też kwestia indywidualna.

Zastanawiałam się czy to napisać, ale stwierdziłam, że warto. Nie podoba mi się jak firma traktuje swoich klientów. Naprawdę słabo o nich świadczy to, że nie odpisują na maile, po mimo, iż pisałam do nich dwa razy. Czy naprawdę tak ciężko odpowiedzieć na wiadomość? Nie lubię jak ktoś nie szanuje czasu innych. Firma ma ode mnie wielkiego minusa. Szkoda, bo ich produkty uwielbiam. 



3. Kojący płyn micelarny - Bielenda do cery suchej i wrażliwej

Miałam dwa ich płyny, jeden niebieski do cery mieszanej (okazał się kompletną porażką) KLIK oraz ten różowy do cery suchej i wrażliwej. Jest godny polecenia. Na pewno nie wysusza, nie podrażnia i dobrze zmywa makijaż. Można powiedzieć, że wpisuje się w moje wymagania. 


4. Krem do rąk firmy Ziaja - regeneracja skóry suchej i zniszczonej

Oj z regeneracją nie wiele ma ten krem do czynienia. Nie jestem z niego zadowolona. Nie nawilżał mi moich skórek, ale też nie spowodował polepszenia nawilżenia skóry na dłoniach. Na pewno nie zdecydowałabym się na ponowny zakup.



5. Dermedic - Hydrain 3 

Ten krem na początku mi bardzo służył, jednakże po pewnym czasie okazał się niewystarczający. Szczególnie w okresie jesienno - zimowym. Moja skóra szybko go wchłaniała. Na początku był taki miły, kojący efekt, natomiast po godzinie czułam, że już brakuje mi nawilżenia. Myślałam, że może jest za lekki jak na tą porę roku, natomiast wróciłam do niego w marcu i mam podobne odczucie.
 


6. Masło do skórek i paznokci firmy Cztery Pory Roku.

Uwielbiam ten produkt. Naprawdę dobrze nawilża i poprawia stan nawilżenia. Polecam wszystkim osobom, które mają problem z pękającymi skórkami, ale nie tylko... produkt ten uratował mój nos w kryzysowych momentach. Jest idealny po chorobie, kiedy nos jest podrażniony wycieraniem. Żaden krem sobie z tym nie radził, a masełko zdziałało cuda. Warto je mieć.



Tak oto prezentują się wszystkie produkty:



Czy któryś z tych produktów wzbudził u Ciebie zainteresowanie? 

Ściskam,
Karolina

13 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego z tych produktów :D Zainteresował mnie żel pod prysznic o zapachu mandarynki i limonki, bo uwielbiam takie cytrusowe zapachy :) Szkoda tylko, że firma zachowuje się tak niewłaściwie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego kosmetyku, ale muszę sięgnąć po płyn micelarny Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten krem do rąk z ziaji mi się bardzo dobrze sprawdzał
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten żel pod prysznic. Miałam inne zapachy i nigdy się na Nim nie zawiodłam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też w tym miesiącu małe denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe jakby się sprawdził ten płyn z Bielendny.

    OdpowiedzUsuń
  7. hahaha, robię dokładnie to samo :D porzucam produkt w połowie, bo kupiłam nowy :D ale staram się to zwalczać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ten żel pod prysznic <3
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam żadnego kosmetyku, ale jestem ciekawa żeli z Le Petit Marseiliais, które wydają mi się podobne do tych z Dove (a te uwielbiam!).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.