"Spełnij marzenia" z shinybox - kwietniowe pudełko

"Spełnij marzenia" z shinybox - kwietniowe pudełko

Przybywam do Was z dużym opóźnieniem, ale niestety w moim boxie brakowało jednego produktu i musiałam czekać praktycznie cały tydzień na jego dosłanie.
Jaka była zawartość kwietniowego pudełka i czy faktycznie spełniło moje marzenie? Zapraszam do przeczytania postu.



Już w pierwszych dniach ekipa Shiny zdradziła nam dwa produkty gwarantowane. Był to błyszczyk od Dr Ireny Eris, oraz żel do mycia twarzy z luffą -417.
Za błyszczykami nie przepadam, bo lubię mieć efekt matu na ustach, jednak opis o długotrwałym połysku przyczynił się do chęci przetestowania danego produktu. Błyszczyk był dostępny w czterech wariantach kolorystycznych. Ja otrzymałam kolor Romantic Cream. Na pierwszy rzut oka wygląda na złoty, ale na ustach jest "nude", tyle, że z połyskiem. Przyznam, że w głębi duszy liczyłam na ten malinowy, ale cóż... szczęścia w losowaniach nie mam w ogóle.
Kolor, który otrzymałam nie jest na pewno moim spełnieniem marzeń, ale jest to coś innego, niestandardowego, jeżeli chodzi o moją kosmetyczkę.
Produkt przetestowałam już pierwszego dnia. Kolor po 10 minutach wygląda mało ciekawie, a w kącikach ust robią mi się białe ślady. Cena błyszczyka to 55 zł więc jest to produkt zupełnie nie wart swojej ceny. 



Żel do mycia twarzy z luffą jest w pudełku kosmetykiem premium. Cieszę się, że pojawił się w boxie, bo firma Shiny dawno nie oferowała nam produktu z wyższej półki. Zawsze jest to coś innego, na co nie każdy może sobie pozwolić. Produkt wyceniony jest na 116zł za 200ml
To dosyć sporo, dlatego jestem bardzo ciekawa czy jego cena idzie w parze z jakością.


Balsam tlenowy Air Stream z linii Legendarny Tlen to kolejny kosmetyk tym razem od firmy Faberlic. Nie poddałam go jeszcze testom. Zalecany jest, jako produkt SOS do pielęgnacji podrażnionej skóry po ekspozycji na światło słoneczne, depilacji, oraz agresywnych zabiegach w gabinecie kosmetycznym.
Cena: 39,90/50ml


W pudełku znalazł się również rozjaśniający krem pod oczy firmy Krynickie Spa. Niestety należę do osób, które posiadają mocne cienie pod oczami, więc produkt na pewno zostanie przeze mnie przetestowany.
Produkt posiada bogaty skład, który ma zadanie niwelować oznaki zmęczenia, działać kojąco i łagodząco. Przyznam Wam się, że zawsze zapominam o kremie pod oczy. Ostatnio jednak stwierdziłam, że najwyższy czas o to zadbać i otworzyłam krem firmy Orient. Mam nadzieję, że nie jest za późno ;)
Cena 16,00zł/30ml


Ostatnim już produktem w boxie był kosmetyk wymienny od Joko: Deep liner i spiekany róż do policzków. Ja na szczęście trafiłam na czarny wodoodporny eyeliner w kałamarzu. Dotychczas korzystałam z kremowego eyelinera firmy Maybelline, ale zauważyłam, że kreski zawsze wychodzą mi różnej szerokości. Fajnie, że mogę wrócić do takiej wersji i znowu porównać, który pędzelkiem wychodzi ładniejsza kreska.


Upominkiem okazał się regenerujący szampon do włosów (próbka), a "spełnieniem marzeń" Voucher o wartości 30zł do zrealizowania na stronie Katalog Marzeń. Uważam, że jest to słaba opcja. Po pierwsze nie każdy mieszka w dużym mieście, aby coś takiego zrealizować, a po drugie 30zł to mała kwota, jak na ceny, które pojawiają się na tej stronie. Nie sądzę, żebym to wykorzystała, mimo, iż mieszkam we Wrocławiu. Wolałabym voucher do drogerii internetowej, abym mogła za tą cenę zakupić sobie jakiś kosmetyk ;)

Tak prezentuje się cały box:



Cała zawartość boxa podoba mi się na 5 z plusem. Szkoda, że nie trafiłam z kolorem błyszczyka, ale podaruję go komuś. Czy pudełko spełniło moje marzenia? Niestety nie. Jest po prostu bardzo udane i tyle ;) 

Podoba Ci się to pudełko? Który z produktów jest dla Ciebie numerem jeden? :)

Ściskam,
Karolina



Lirene - Vitamin Energy C+ D pro OPINIA

Lirene - Vitamin Energy C+ D pro OPINIA

Z końcem marca nawiązałam współpracę z firmą Lirene. Bardzo się cieszę z tej możliwości, ponieważ samą firmę znam od dawna i często to właśnie ich produkty kupowałam. Tutaj mam możliwość testowania ich nowości rynkowych, więc szczęście jest podwójne.

Może wyda Wam się to banalne co napiszę, ale liczę na to, że doświadczone blogerki przyznają mi rację. Chodzi mi o dobry kontakt z firmą. Naprawdę firma Lirene, jako jedna z nielicznych zachowuje się bardzo profesjonalnie. Dlaczego o tym piszę? Uważam, że na miano dobrej firmy wpływają nie tylko kosmetyki, ale też ludzie. Jestem bardzo mile zaskoczona jakością obsługi i życzę Wszystkim takiego dobrego kontaktu z firmami.

Paczka, którą otrzymałam obfitowała w wiele ciekawych produktów. Co otrzymałam, możecie przeczytać tutaj: KLIK

Testowanie rozpoczęłam od linii Vitamin Energy C+ Dpro. Aby moja opinia była obiektywna odstawiłam wszelkie inne kosmetyki pielęgnacyjne. Stwierdziłam, że tylko w ten sposób jestem w stanie sprawdzić rezultaty.

Pod lupę wzięłam żel myjąco - energetyzujący do mycia twarzy, skoncentrowane StimuSerum, oraz odżywczy krem głęboko nawilżający do cery suchej i wrażliwej. 



Zacznę od żelu myjącego, bo to od niego zaczynałam swoją pielęgnację skóry. Produkt nanosimy na wilgotną skórę twarzy i szyi i lekko masujemy. Kolejnym krokiem jest oczywiście spłukanie go. Jak zapewnia producent produkt ma nie tylko dokładnie oczyścić naszą skórę, ale również zwęzić pory i zapewnić naszej cerze zdrowy wygląd. 

Na pewno jesteście ciekawi, co nam dają te witaminy C+Dpro, otóż:

Wit. Duo C to hybrydowe połączenie dwóch form witaminy C (aktywnej formy lipofilowej i tej zamkniętej w liposomach). Lipofilowa zapewnia doskonałe wchłaniane, działa odmładzająco i rozświetla naszą skórę. Ta druga dociera do głębokich warstw skóry, stymulując syntezę kolagenu. 

Wit. Dpro stymuluje syntezę receptora witaminy D i likwiduje jej niedobory utrzymując przy tym odpowiednie nawilżenie. 

Wit. E zaś, skutecznie walczy z oznakami starzenia i znana jest nam jako "witamina młodości".

Wit. Duo C w połączeniu z witaminą Dpro rozpromienia skórę i wspiera barierę naskórkową. 





Moja opinia:
Przyznam, że jeżeli chodzi o płyny do mycia twarzy to zawsze mam problem z doborem odpowiedniego kosmetyku. Twarz po całodniowym makijażu muszę umyć, inaczej nie położę się spać, a mam cerę mieszaną z tendencją do suchych skórek, więc znalezienie odpowiedniego produktu graniczy z cudem.

Żel postawiłam na półce w prysznicu i korzystałam każdego wieczora, czyli około 18 dni. Kosmetyk niestety nie do końca się spisał, bo po użyciu często pojawiły mi się suche skórki na policzkach i nosie. Skóra była napięta, ale też rozświetlona. Miałam efekt dobrze oczyszczonej twarzy, natomiast wychodzi na to, że muszę wybierać, jednak żele te nieco łagodniejsze. Ten jest zdecydowanie przeznaczony dla mojego męża.



Po umyciu twarzy przechodzimy do zastosowania skoncentrowanego StimuSerum, który ma nie tylko zapewnić pielęgnację uzupełniającą, ale stymulację energetycznej skóry. Produkt najlepiej działa w połączeniu z odżywczym kremem głęboko nawilżającym, więc tak też go stosowałam. Najbardziej ciekawił mnie z paczki ten duet i jeżeli chodzi o wieczorną pielęgnację to nie zawiodłam się.

Skóra następnego dnia w połączeniu z kremem jest pięknie rozświetlona i sprężysta. Odzyskała zdrowy wygląd po sezonie jesienno - zimowym. Jeżeli chodzi o zapach to wszystkie produkty tej linii pachną pomarańczą. W związku z tym, że pomarańcze uwielbiam jest to dla mnie zapach idealny. Nie jest mdły, nie przeszkadzał w zasypianiu. Pod wpływem wydzielanego sebum nie zmienia zapachu co jest dla mnie bardzo istotne. 



Sam krem stosowałam również rano, przed nałożeniem makijażu. Na początku napiszę o wchłanialności. Zwykle nakładałam krem i szłam sobie zrobić poranną kawę. Po powrocie mogłam już nakładać spokojnie podkład. Krem był już dobrze wchłonięty i nie pozostawiał tłustego filmu. W ciągu dnia wraz z makijażem wygląda estetycznie. Nie obciąża skóry i nie przyczynia się do świecenia. Niestety, zabrakło mi tej dawki nawilżenia. Nie miałam uczucia dyskomfortu, ale niestety nie przyczynił się znacznie do nawilżenia moich suchych skórek. 

Sam produkt jest jednak godny polecenia, bo cera wygląda świeżo i promiennie. Myślę, że dla osób z cerą normalną jest to produkt godny polecenia. Uważam, że warto jest wypróbować go na swojej skórze, bo moja jest dosyć wymagająca biorąc pod uwagę nawilżenie. Osoby, które nie borykają się z problemem suchych skórek wydaje mi się, że będą zadowolone. 

Warto dodać, że kwestia doboru kosmetyków pielęgnacyjnych jest bardzo indywidualna. Sama linia kosmetyków Vitamin Energy C+Dpro prezentuje się jak dla mnie bardzo interesująco. Jeżeli chodzi o efekty to każdy musi przetestować go na własnej skórze, by móc odpowiednio ocenić rezultaty. 
Ja zachęcam do zakupu serum i kremu. Ten duet wpisuje się wyśmienicie na nadchodzącą wiosnę.



Kto z Was testuje te produkty? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii ;)
Ściskam, 
Karolina



Wesołych Świąt

Wesołych Świąt

Kochani,
Wszystkim życzę Wesołych i spokojnych Świąt. Pamiętajcie o tym, że najważniejsza jest rodzina. Nie musi być wszystko perfekcyjnie. Każdy z nas jest tylko człowiekiem :) dystansu i radości z życia Wam życzę.

Ściskam,
Karolina 


Warsztaty "Sztuka malowania krok po kroku" - relacja ze spotkania

Warsztaty "Sztuka malowania krok po kroku" - relacja ze spotkania

Bardzo długo myślałam o tym, aby zapisać się na warsztaty, które dadzą mi możliwość poszerzenia wiedzy w zakresie makijażu. Zawsze z wielką ciekawością śledziłam wszelkie tutoriale na youtubie, by móc czasami zabłysnąć "smoky eyes". W większości przypadków efekt końcowy znacznie odbiegał od ideału, ale jak to mówią: "Trening czyni mistrza". Zawsze, jednak pragnęłam znaleźć się na warsztacie, gdzie mogłabym tą umiejętność poćwiczyć.

O warsztatach Make-Up Artist, Agnieszka Tomczuk "Sztuka malowania krok po kroku" dowiedziałam się od koleżanki z pracy. Zaintrygował mnie oferowany przez Agnieszkę program i po kontakcie telefonicznym wiedziałam, że chcę tam być.

Spotkanie miało miejsce w sobotę 8 kwietnia i trwało od 10 do 19. Pomysł na zorganizowanie kameralnej grupy był strzałem w dziesiątkę. Łącznie ze mną było siedem uczestniczek i takie grono uczestniczek dało możliwość poznania siebie nawzajem, a to uważam za bardzo istotne. 

Miejscem spotkania była prywatna posiadłość Agaty Trojanowskiej, która zaoferowała pomoc przy współorganizowaniu tego spotkania,ale również zadbała o nasze podniebienia.

Warsztaty rozpoczęłyśmy pyszną kawą, jabłecznikiem i poznaniem uczestniczek. Ten czas okazał się kluczowy do stworzenia domowej atmosfery i przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i swobody. 







"Bycie kobietą zobowiązuje" - tymi słowami Agnieszka rozpoczęła część teoretyczną. Te słowa wyjątkowo utkwiły mi w pamięci. Okazuje się, bowiem, że całe sedno tkwi w interpretacji, ale przede wszystkim zwróceniu uwagi na naszą wyjątkowość i piękno.

Następnie mogliśmy posłuchać o podstawach wykonania makijażu i poznać różne typy urody i teorię kolorów. 
Przedstawione slajdy były bardzo czytelne, a Agnieszka z wielkim zaangażowaniem o nich opowiadała i w przypadku pytań również służyła pomocą.




Po części teoretycznej przeszliśmy do innego pomieszczenia, gdzie czekały na nas nie tylko przepyszne kulinarne przekąski, ale również lustro i szarfy, dzięki którym mogliśmy dokonać analizy kolorystycznej i dowiedzieć się "Jaką porą roku jesteśmy". 




Bardzo podobało mi się to, że każda z nas mogła się swobodnie wypowiadać i proponować różne opcje kolorystyczne, które odpowiadały urodzie danej dziewczyny. 
Wszystkie wskazówki uczestniczek, oraz Agnieszki i Agaty przyczyniły się do identyfikacji, której porze roku odpowiadamy. Dowiedziałyśmy się jakie barwy do nas pasują, a jakich powinnyśmy unikać. Zupełnie nie spodziewałyśmy się, że większość naszych ubrań powinny znaleźć się w szafie kogoś innego.. ;) Było to niezwykłe doświadczenie, ale przede wszystkim zabawa. 

Po tej części był czas na chwilę relaksu na świeżym powietrzu, zamianę zdań z uczestniczkami i wspólny obiad. 

Następnie nadszedł czas na pokaz makijażu. Agata o której wspomniałam pełniła rolę modelki i uważam, że spisała się znakomicie. Makijaż wykonywany był oczywiście przez Agnieszkę - czyli doświadczoną makijażystkę.

Z wielkim zaangażowaniem przekazywała nam wszystkie kroki nie tylko codziennej pielęgnacji, ale przede wszystkim wykonywania makijażu. Z chęcią odpowiadała na nasze pytania i opowiadała o marce kosmetycznej Artistry na której pracuje od lat. Przyznam, że nie miałam nigdy styczności z tą marką, więc z wielką ciekawością słuchałam każdego słowa i starałam się zapamiętać każdy szczegół.




 




Efekt końcowy był niezwykle imponujący. Wszystkie dziewczyny w wielkim uśmiechem przyglądały się Agacie, a niezwykła precyzja Agnieszki i łatwość operowania pędzlami była dla mnie spektakularna. 

Po danym pokazie mogłyśmy już przejść do etapu końcowego i wypróbowania danych kosmetyków na naszej skórze. 








Pomoc przy makijażu miałyśmy nie tylko od Agnieszki, ale również od Agaty, która ukończyła właśnie kurs makijażu I stopnia. Serdecznie gratuluję. 

Każda z nas miała inne pomysły na makijaż, ale efekt końcowy każdemu przypadł do gustu. 


Na zakończenie były podziękowania, certyfikaty i przede wszystkim uśmiechy ;)



Całość warsztatów była dla mnie niezwykłym przeżyciem i uświadomiła mnie w przekonaniu, że warto jest w każdym momencie realizować swoje marzenia na różnych płaszczyznach. Od nas samych zależy czy jesteśmy spełnionymi kobietami, czy też nie. 

Agnieszka Tomczuk okazała się niesamowitą kobietą kochającą to co robi, a to uważam jest najważniejsze ;) Agacie dziękujemy za gościnność i wszelkie wskazówki i pyszności, które dla nas przygotowała.

Warsztaty były dopracowane organizacyjnie z wielką dbałością o szczegóły. Myślę, że każda z nas po tych warsztatach poczuła się piękną kobietą ;)

Jeżeli, któraś z Was będzie miała możliwość uczestniczenia w organizowanych przez Agnieszkę warsztatach to serdecznie polecam.


Kilka słów o organizatorce:


Nazywam się Agnieszka Tomczuk. Od 15 lat mam to szczęście, że wykonuję to, co kocham - pracuję z ludźmi, poprawiając ich wygląd, wizerunek, pomagam im kwitnąć oraz zmieniam ich nastawienie do samych siebie, do życia.
Odkryłam w sobie miłość do ludzi, oraz do samej siebie, która pomogła mi przezwyciężyć swoją nieśmiałość, strach oraz własne kompleksy. Wiem, że to dopiero początekmojej drogi, obecnie bardziej świadomej i zgodnej z obraną wizją.


Dziękuję za poświęcony czas.

Ściskam,
Karolina



Klub Rossmann

Klub Rossmann

Witajcie dziewczyny,

Od 20-28 kwietnia drogeria Rossmann rusza z promocją -49% na kosmetyki kolorowe. Tym razem nie ma tygodniowego podziału na kategorie (twarz, oczy, usta) i z jednej strony to dobrze bo nie trzeba będzie chodzić trzy razy na zakupy, tylko wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy będzie można kupić za jednym razem. 

Mam nadzieję jednak, że nie zostaną zdemolowane półki sklepowe i będzie można coś jeszcze zakupić. Nie ukrywam, że liczę na to, że przygotują się z ilością asortymentu do tej akcji, bo inaczej będzie to mała katastrofa.
 
Pewnie część z Was słyszała o aplikacji klubowicza. Na czym ona polega?

Zarejestrowany klubowicz, który będzie robił zakupy od 20-28 kwietnia dostanie zwiększony rabat na kosmetyki kolorowe. Zapłaci, nie -49%, a -55%. Warunek jest tylko jeden: musisz wziąć trzy różne produkty do makijażu.  

Jest to miłe zaskoczenie, prawda?
Oczywiście sama aplikacja nie jest jednorazowa, bo dla klubowiczów przewidziane będą regularne promocje i rabaty. Myślę, że dla osób robiących tam częste zakupy jest to świetna wiadomość.



Aplikacja jest już dostępna i można ją pobrać: KLIK
Wszelkie informacje dodatkowe można znaleźć tutaj: http://www.rossmann.pl/klub


Mam nadzieję, że post okazał się przydatny :)


Macie już przygotowaną listę zakupów?
  Ja jeszcze nie, ale na dniach będzie gotowa ;)


Ściskam,
Karolina

Projekt denko - marzec 2017

Projekt denko - marzec 2017

Witajcie! Mamy kwiecień, a ja przybywam dzisiaj do Was z marcowym projektem denko, czyli zużyciami ostatniego miesiąca. 

Produktów nie jest, aż tak dużo bo dostałam kilka nowości i zaczęłam je testować nie wykorzystując "staroci" ;) Tak to już jest u mnie, że ciekawość jest silniejsza. Mam nadzieję jednak, że te kosmetyki, które Wam pokażę Was zaciekawią ;)

zaczynamy!

1. Loreal Paris -  Naturalny kolor z "milionem" refleksów.
Kolor 6.32 LEN

Raz w miesiącu muszę pokryć brzydkie odrosty. Zazwyczaj sięgam po farby Loreal'a Excellence, jednak skusiła mnie w jednej z drogerii "Cena na do widzenia". Nabyłam ją za 11,99 zł, więc wyjątkowo tanio (koszt tej farby wynosi ok 30 zł)

Jeżeli jesteście ciekawi jak kolor wygląda to zapraszam tutaj: KLIK

Napiszę tylko, że nie żałowałam efektu końcowego i następnego dnia poszłam i zakupiłam ostatnia sztukę farby na zapas.


2. Le Petit Marseillais - żel pod prysznic o zapachu Mandarynki i Limonki

Pisałam o tym produkcie kilka razy. Uwielbiam żele tej firmy ze względu na cudowne zapachy, ale i konsystencje. Pasuje mi w tym produkcie wszystko, jedyne co to szybko się te żele kończą, ale to też kwestia indywidualna.

Zastanawiałam się czy to napisać, ale stwierdziłam, że warto. Nie podoba mi się jak firma traktuje swoich klientów. Naprawdę słabo o nich świadczy to, że nie odpisują na maile, po mimo, iż pisałam do nich dwa razy. Czy naprawdę tak ciężko odpowiedzieć na wiadomość? Nie lubię jak ktoś nie szanuje czasu innych. Firma ma ode mnie wielkiego minusa. Szkoda, bo ich produkty uwielbiam. 



3. Kojący płyn micelarny - Bielenda do cery suchej i wrażliwej

Miałam dwa ich płyny, jeden niebieski do cery mieszanej (okazał się kompletną porażką) KLIK oraz ten różowy do cery suchej i wrażliwej. Jest godny polecenia. Na pewno nie wysusza, nie podrażnia i dobrze zmywa makijaż. Można powiedzieć, że wpisuje się w moje wymagania. 


4. Krem do rąk firmy Ziaja - regeneracja skóry suchej i zniszczonej

Oj z regeneracją nie wiele ma ten krem do czynienia. Nie jestem z niego zadowolona. Nie nawilżał mi moich skórek, ale też nie spowodował polepszenia nawilżenia skóry na dłoniach. Na pewno nie zdecydowałabym się na ponowny zakup.



5. Dermedic - Hydrain 3 

Ten krem na początku mi bardzo służył, jednakże po pewnym czasie okazał się niewystarczający. Szczególnie w okresie jesienno - zimowym. Moja skóra szybko go wchłaniała. Na początku był taki miły, kojący efekt, natomiast po godzinie czułam, że już brakuje mi nawilżenia. Myślałam, że może jest za lekki jak na tą porę roku, natomiast wróciłam do niego w marcu i mam podobne odczucie.
 


6. Masło do skórek i paznokci firmy Cztery Pory Roku.

Uwielbiam ten produkt. Naprawdę dobrze nawilża i poprawia stan nawilżenia. Polecam wszystkim osobom, które mają problem z pękającymi skórkami, ale nie tylko... produkt ten uratował mój nos w kryzysowych momentach. Jest idealny po chorobie, kiedy nos jest podrażniony wycieraniem. Żaden krem sobie z tym nie radził, a masełko zdziałało cuda. Warto je mieć.



Tak oto prezentują się wszystkie produkty:



Czy któryś z tych produktów wzbudził u Ciebie zainteresowanie? 

Ściskam,
Karolina
Regulamin konkursu "Piękna na wiosnę"

Regulamin konkursu "Piękna na wiosnę"

KONKURS pt."Piękna na wiosnę"

KLIK 


Regulamin Konkursu ,,Piękna na wiosnę"

§ 1 1. Niniejszy Regulamin Konkursu określa warunki, na jakich odbywa się konkurs pod nazwą „Piękna na wiosnę”, zwany dalej Konkursem.
2. Organizatorką konkursu oraz fundatorem nagrody jest blog: Kosmetyczne Szaleństwo zwana dalej „Organizatorką”.
3. Konkurs jest organizowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Rozpoczyna się wraz z opublikowaniem na fanpage’u Kosmetyczne szaleństwo posta informującego o rozpoczęciu konkursu.
Konkurs trwa do 21.04.2017 roku do godziny 23:59.
II. UCZESTNICY KONKURSU
§ 2 Uczestnikami Konkursu mogą być osoby, które są fanem strony: Kosmetyczne Szaleństwo i które od momentu umieszczenia posta na fanpage’u do 21.04.2017 r. (do godz. 23:59) umieszczą zdjęcie konkursowe zgodne z tematyką konkursu
§ 3 Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy ani osoby pozostające w stosunku zlecenia lub w innym stosunku prawnym, do którego stosuje się przepisy o zleceniu z Organizatorem Konkursu albo Koordynatorem Konkursu oraz członkowie rodzin wskazanych osób, do drugiego stopnia pokrewieństwa.
§ 4 Administratorem danych osobowych zwycięzców Konkursu jest Koordynator. Dane osobowe przekazane Koordynatorowi przez wyłonionych laureatów Konkursu będą przetwarzane w celu przekazania nagród. Dane osobowe mogą być także przetwarzane, gdy jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów administratora danych. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich niepodanie uniemożliwi laureatom otrzymanie nagród.
III. ZASADY I PRZEBIEG KONKURSU § 5
1. Nad prawidłowym przebiegiem Konkursu i przyznaniem nagród czuwają Osoby Odpowiedzialne powołane przez Koordynatora.
2. Zwycięzcą konkursu będzie jedna wybrana osoba, której zdjęcie najbardziej przypadnie do gustu Organizatorowi
§ 6 1. Aby przystąpić do Konkursu należy:
- mieć status fana na stronie profilu Kosmetyczne Szaleństwo
- zapoznać się z Regulaminem Konkursu, przy czym zgłoszenie się do udziału w Konkursie oznacza akceptację zasad przewidzianych w niniejszym regulaminie.
- od chwili umieszczenia postu konkursowego do 21.04.2017 (do godz. 23:59) umieścić zdjęcie konkursowe
Można również zaprosić do udziału swoich znajomych (nie jest to jednak warunek obowiązkowy)
2 . Rozstrzygnięcie Konkursu (opublikowanie wyników) nastąpi do 24.04.2017 r.
IV. NAGRODY § 7 Nagrodą w konkursie jest nagroda niespodzianka
§ 8 Organizator nie przewiduje możliwości wymiany nagród na równowartość pieniężną. Nagroda nie odebrana w ciągu 3 dni od ogłoszenia wyników ulega przepadkowi i pozostaje własnością Fundatora. V. Postępowanie reklamacyjne § 9 1. Wszelkie reklamacje dotyczące sposobu przeprowadzenia Konkursu Uczestnicy mogą zgłaszać na piśmie nie później niż w terminie 14 dni od dnia zakończenia Konkursu. O zachowaniu terminu do wniesienia reklamacji decyduje data jej otrzymania przez Koordynatora. 2. Pisemna reklamacja powinna zawierać: imię, nazwisko i dokładny adres Uczestnika, jak również dokładny opis i powód reklamacji. Reklamacje powinny być zgłaszane na adres mailowy: kosmetyczne.szalenstwo@gmail.com z dopiskiem "Konkurs". 3. Reklamacje rozpatrywane będą w terminie 14 dni od dnia ich otrzymania przez Organizatora. 4. Reklamacje rozpatrywane będą na podstawie niniejszego Regulaminu. 5. Uczestnik zostanie o decyzji powiadomiony listem wysłanym na adres podany w reklamacji w terminie 7 dni od daty rozpatrzenia reklamacji. VI. Przetwarzanie danych osobowych § 10 1. Przetwarzanie danych osobowych Uczestników Konkursu odbywa się zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. 2. Administratorem danych osobowych udostępnianych przez Uczestników Konkursu jest Organizator. 3. Uczestnik Konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych przez Organizatora, w celu realizacji obowiązków wynikających z przeprowadzenia Konkursu. Uczestnik może w każdej chwili uzyskać dostęp do swoich danych osobowych i żądać ich poprawienia, zmiany lub usunięcia. Uczestnik wyraża zgodę na przekazanie swoich danych osobowych firmie kurierskiej lub pocztowej, celem doręczenia nagrody. 4. Na podstawie bezwzględnie obowiązujących przepisów ustawy o ochronie danych osobowych Uczestnik konkursu ma prawo wglądu do swoich danych osobowych oraz ich poprawienia lub usunięcia.
V. POSTANOWIENIA KOŃCOWE
§ 11 1. Zwycięzca Konkursu odpowiada za dostarczenie stosownych danych – adresu korespondencyjnego – w celu dostarczenia nagrody. 2. W przypadku naruszenia Regulaminu, osoby odpowiedzialne powołane przez Koordynatora mogą wykluczyć Uczestnika na każdym etapie Konkursu. 3. W kwestiach nieuregulowanych Regulaminem Konkursu stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego. 4. Zamieszczenie zdjęcia zgodnego z tematyką konkursu pod postem jest równoznaczne z przystąpieniem do konkursu i akceptacją warunków zapisanych w Regulaminie Konkursu. 5. Regulamin dostępny jest na stronie kosmetyczne—szalenstwo.blogspot.com
Organizator zastrzega sobie możliwość zmiany Regulaminu wyłącznie z ważnych przyczyn, o ile nie wpłynie to na pogorszenie sytuacji Uczestników Konkursu.
§ 12 Uczestnicy Konkursu zrzekają się dochodzenia jakichkolwiek roszczeń w stosunku do serwisu Facebook z tytułu szkód mogących powstać w ramach organizowanego Konkursu
Konkurs nie jest też w żaden sposób sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.