Pani Wiosna - czyli marcowy Shinybox

Wiosna, wiosna, wiosna. Każdy na nią czekał z utęsknieniem. Pomimo, iż za oknem jej do końca nie widać to Shiny zadbało, aby temat przewodni pudełka "Pani Wiosna" nam o niej przypomniał.

W zeszłym roku marcowy box wypadł kiepsko z tego co pamiętam, więc nie miałam za wielkich oczekiwań co do zawartości w tym roku. Na facebooku zdradzono nam już w pierwszych dniach, że znajdziemy serum do rzęs LashVolution. Co jak co, ale marketing mają opanowany do perfekcji bo kto nie chce mieć pięknych rzęs na wiosnę? No właśnie. Ja chcę, dlatego była to dla mnie ogromna zachęta. Okazało się, że nie tylko dla mnie, bo cały nakład pudełek wyprzedał się przed pierwszą wysyłką. Warto dodać, że samo serum przewyższało wartość pudełka, więc była to niemal okazja. 

Muszę pochwalić grafików za przepiękne pudełko. Nic dodać, nic ująć. Subtelne, delikatne, kobiece...


...no dobrze, to tyle z tytułu wstępu. Przejdźmy do zawartości.

1. Serum do rzęs - LashVolution
Już wspomniałam o tym produkcie przy wstępie. Coraz bardziej podobają mi się długie rzęsy i choć sceptycznie podchodzę do tych sztucznych odżywka wpisuje się tutaj fantastycznie. Jestem ciekawa jak zadziała ten produkt na moich rzęsach. Czy doda im gęstości i sprawi, że moje rzęsy będą jeszcze dłuższe? Tutaj czas pokaże. Przyznam, że trochę mam obawy o wystąpienie działań niepożądanych, ale opinie ma dobre więc zaryzykuję. Mam nadzieję, że mi się to opłaci. 

Cena: 79zł/ 3ml


Kolejnym produktem jest szampon do włosów Shauma z linii Nature Moments. Produkt mamy w wersji pełnowymiarowej i trafiłam na zapach malinowy. Ten kto mnie trochę zna, albo czytał inne posty wie, że uwielbiam zapachy owocowe więc bingo. Trafiłam najlepiej jak mogłam. Produkt nie zawiera barwników i silikonów i jest to nowość tej firmy. Co prawda, poprzednie linie nie lubiły się z moimi włosami, bardzo je obciążały i powodowały łupież, nie mniej jednak jest to nowa linia, która być może mnie zaskoczy.

Cena: 10,99zł/ 400ml


Firma Schwarzkopf dorzuciła jeszcze suchy szampon, który przydaje się każdej kobiecie w sytuacjach kryzysowych. Ja co prawda preferuję firmę Batiste, ale ten na pewno też zużyję i porównam z moim ulubieńcem. Produkt występuje w wersji miniaturowej, więc idealny jest do spakowania w torbę. Ja na pewno zabiorę go na urlop w ciepłe kraje. 

Cena: 18,99zł/ 200ml


Następnym produktem, który zwrócił moją uwagę była polska papka do cery trądzikowej firmy Jadwiga. Zawsze trochę mi smutno, jak dostanę produkt, który mi się nie przyda. Nie mam ani zmian skórnych, ani przebarwień, więc dla mnie to produkt w ogóle nietrafiony. 

Cena: 30zł/ 30 ml


Firmę Bielenda chyba znają wszyscy. Tym razem w pudełku znalazła się ich maseczka do twarzy. Produkt występuje w dwóch wersjach: wygładzającym i w wersji ultra nawilżającej. Ja otrzymałam tą drugą, więc na plus. Oczywiście to tylko maseczka, więc nie ma wielkiego szału ;)

Cena: 2,60/ 2x 5g


W boxie Shiny pojawił się jeszcze produkt firmy Delia. Tym razem otrzymaliśmy go w formie prezentu i jest to krem do stóp. Co prawda ja ze stopami nie mam problemów, bo nie występują u mnie zgrubienia naskórka, ale sam produkt wpisuje się idealnie w wiosenny motyw przewodni, bo kto nie lubi mieć zadbanych stóp szczególnie, gdy niedługo te stopy będziemy pokazywać.

Cena: 6,70/ 100ml


Kremowy róż do policzków firmy Bell może okazać się idealnym produktem dla każdej kobiety na wiosnę. Przyznam, że nigdy z kremową formułą róży nie miałam do czynienia. Zawsze kupuję ten Wibo w wersji prasowanej i jest to dla mnie strzał w dziesiątkę. Tutaj muszę się przełamać do zmiany i zrobię to na pewno, chociażby po to, aby porównać, która formuła mi się lepiej sprawdza.

Cena: 12,99 zł/ szt



Ostatnim produktem, który znalazł się w pudełku to mini rękawica do poprawy makijażu firmy Glov. Ten gadżet przydaje się do poprawienia naszego makijażu w każdych okolicznościach. No nie wiem, zobaczymy. Na pewno wypróbuję.


Tak prezentuje się całość boxa "Pani Wiosna":



Ja mam mieszane uczucia. Niby box mi się podoba, ale coś mi brakuje. Gdybym jednak miała określić co, to nie wiem. Taka kobieca logika ;)
Cieszy mnie to serum i ten malinowy szampon do włosów. Oceniając marcowe pudełko to przyznałabym 4 gwiazdki na 5 możliwych. 

Box wyceniłam na około 160 zł, więc całkiem nieźle biorąc pod uwagę, że dałam za niego 49 zł. I to jest właśnie to! W ten sposób Shiny uzależnia i powoduje, że z każdym miesiącem przywiązujesz się jeszcze bardziej do tej firmy. Dzięki nim pokochałam niespodzianki, może dlatego, że są kosmetyczne :) a to kocham najbardziej! 



Waszej opinii też jestem ciekawa, ale tym razem nie zapytam co najbardziej Wam się podoba tylko gdybyście mieli określić co Wam brakuje w tym boxie to na jaki produkt byście postawili? A może pudełko tak Wam się podoba, że nie macie żadnego "ale"? 

Ściskam,
Karolina



Pudełka Shinybox można zamówić tutaj: KLIK

16 komentarzy:

  1. Jejku najlepsze z tego Boxu jest chyba serum do rzęs chciałabym kiedyś ją przetestować i sprawdzić czy na prawdę jest takie dobre :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno działa, ale też zdarza się, że uczula. Ciekawa jestem się sprawdzi.

      Usuń
  2. Mi ,,papka" tez sie nie sprawdzi, ale będę testować na mężu :D krem do stop rownież jemu oddam. Ogólnie box mi sie podoba i trafiliśmy na idealne dla siebie zapachy szamponów - Ty dostałaś owocowy, a ja lawendowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chociaż jest jakiś produkt trafiony w 100% ;)

      Usuń
  3. Serum do rzęs jest najciekawszym kosmetykiem, w reszcie szału nie ma... jak dla mnie, ale niektórym one przypisują :) Grafika jest rzeczywiście fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne pudełęczko :) zawartość przypadła do mojego gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie bardzo przyjemna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. z rękawica glow to mój faworyt z całego pudełka :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Choćby dla samego serum do rzęs warto kupić, choć zawartość średnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawartość słaba. Serum miałam, było super ale się skończyło i efekt też znikł. Reszta produktów również mnie jakoś nie zachwyca niestety.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam tego pudełka, ale mam podobne odczucia do Twoich. Niby produkty na plus, ale nie ma w nim "tego czegoś".

    OdpowiedzUsuń
  10. I jak się prezentuje te serum do rzęs na Twoich rzęsach? Faktycznie wydłuża, czy to ściema?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko mi powiedzieć po 3 dniach stosowania. Na pewno lepiej się rozczesują ale też podrażniły mi trochę oczy, więc zastanawiam się czy z niego nie zrezygnować. Dam mu jeszcze szansę parę dni.

      Usuń
  11. Nigdy nie zamawialam takiego boxa. Wole wiedziec co kupuje. Jednak box Pani Wiosną okazał się bardzo ciekawy zwłaszcza serum do rzęs może się kiedyś zdecyduje 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie w sumie takie sobie to pudełko. Wolę naturalne kosmetyki. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas. Jest mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś! :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.